Żyć po szoku

Detektyw Popowski na tropie

„Dobrem nie jest samo życie, ale piękne życie” – Seneka Starszy

Lubię podpatrywać ludzi, ich stany psychiczne, reakcje, sposoby zachowania. Mam w tym pewną wprawę. Muszę jednak przyznać, że im dłużej obserwuję ludzi którzy żyją z poczuciem krzywdy, tym większe pole tajemnicy rozpościera się przede mną - mimo, że dużo z nimi przebywam, pragnę ich poznać, obserwuję ich zachowania, wsłuchuję się w to co mi mówią. Jedno wiem na pewno, są zdarzenia, które pozostawiają w naszej psychice ślady trudne do usunięcia. Gwałt, śmierć, wypadek utrata majątku zmieniają nasze spojrzenie na rzeczywistość. Mogą być przyczyną długotrwałego lęku, stresu, utrudniają kontakty z otoczeniem. Tragedia która nas dotknęła staje się źródłem cierpienia, strachu i gniewu. Nie zawsze możemy myśleć racjonalnie mając odczucie poczucia bezradności i krzywdy jaka nas spotkała. Wiele osób po przeżytym szoku na długi okres zamyka się w sobie, unika przyjaciół, nie może pracować. Życie sprzed tragedii wydaje im się pasmem szczęścia i radości. Za wszelką cenę chcą cofnąć czas, wrócić do beztroskich chwil. Nie odbierają telefonów, nie wychodzą z domu. Są nieobecni, wyciszeni, żyją w zamkniętym świecie. Taki sposób przeżywania bólu jest najbardziej niebezpieczny. Osoby, które odbierają innym prawo do udzielenia im pomocy w końcu zostają same. Znajomi nie chcą narzucać się ze swoim współczuciem, rodzina czuje się bezradna. Niejednokrotnie byłem świadkiem śmierci, tragedii, wypadku samochodowego, stoczenia się młodej osoby na „dno”. Pozostawia to na długo odcisk w pamięci. Trudno jest się wtedy uśmiechać do wszystkich na około, o wielu sprawach nie można powiedzieć bliskim. Pozostaje się samotnym z kłębkiem własnych myśli i widzianych zdarzeń. Otoczenie, przyzwyczajone do innej postawy, nie potrafi zrozumieć czemu nagle nie może znaleźć wspólnego języka.

Przeżycia zgwałconej kobiety długo będą rzutować na jej stosunek do mężczyzn i seks. Brutalność, która zmieniła ją w przedmiot spowodowała, że cały świat stał się nagle obcy. Zgwałcona kobieta czuje się gorsza. Często odrzuca wszelkie propozycje pomocy. Zamyka się w sobie, nie udaje jej się ułożyć życia, nie potrafi zaufać, pokochać.

Osoby, które przyczyniły się do tragicznego wypadku na drodze często skarżą się, że prześladuje je lęk przed samochodami i ruchem ulicznym. Odczuwają paniczny strach przed prowadzeniem pojazdu. Życie staje się dla nich i ich otoczenia koszmarem. Izolują się w zamkniętych pomieszczeniach, gwałtownie reagują na „pisk opon”, długo mają w pamięci hałas gniecionej blachy, brzdęk szkła, jęk poszkodowanych, odgłosy syren nadjeżdżającej pomocy.

Ofiary włamań na długo tracą zaufanie do otoczenia. Nie chcą słuchać rad rodziny, podejrzliwi są wobec sąsiadów i przechodniów. Ciągła obawa przed złodziejami, strach przed tym, żeby nie zostali pozbawieni reszty dobytku, powodują że nie są w stanie cieszyć się życiem.

Aby przetrwać trudne chwile nie należy tłumić gwałtownych reakcji. Płacz, krzyk, rozpacz i oburzenie przynoszą ulgę. Także sen ma dobroczynny wpływ na skołatane nerwy. I choć jest to czasami bardzo trudne warto spróbować spać jak najwięcej. Z czasem przyjdzie ukojenie, groza wydarzeń zblaknie. Nie trzeba tylko pielęgnować w sobie złości i żalu bowiem rozpamiętywanie tragedii sprawia, że poczucie zagrożenia jest ciągle realne.

Czasami poszkodowani nie są w stanie normalnie funkcjonować. Stres po tragicznym wydarzeniu jest nie do zniesienia. Silny uraz latami daje znać o sobie. Osoby żyjące w stresie przestają widzieć sens życia. Zaniedbują obowiązki w pracy, w domu i wobec rodziny. Jest to już sygnał, że potrzeba skorzystać z pomocy dobrego psychologa, który wspólnymi siłami, pomoże nam przełamać drzemiący w nas koszmar.

W walce ze stresem należy uwierzyć, że tragiczne wydarzenia są tylko incydentem. Życie bowiem składa się zarówno z dobrych i radosnych, jak i okrutnych i bolesnych wydarzeń. Należy szukać oparcia w ludziach dobrych i wrażliwych. Nie należy odrzucać pomocy bliskich i życzliwych. Nawet w myślach nie powinno wracać się do tragicznych miejsc i chwil. Rozdrapywanie nie zagojonych ran będzie nas ponownie wpędzać w błędne koło lęku. Poczucie winy nie może kłaść się cieniem na nasze życie. Człowiek boleśnie doświadczony powoli wróci do równowagi i zacznie myśleć o przyszłości. Blizny powoli się zagoją, ból znajdzie miejsce już tylko w zakamarkach świadomości.

„Kto kontroluje przeszłość, ten ma władzę nad przyszłością” – George Orwell

 

Marcin Popowski

Sekretarz Zarządu i rzecznik prasowy

Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć