Zanim damy się napaść.

Na kłopoty Popowski

Na mnóstwo niebezpieczeństw narażone są kobiety, powracające samochodem samotnie do domu z wczasów, działek, zakupów czy też przyjęć. Jak należy postępować aby nie stać się kolejną ofiarą?

Przed bankiem w Jankach koło „Ikei”, bankomatami, centrami handlowymi stosowana jest metoda „na gumę”. Robisz zakupy, pobierasz pieniądze, odjeżdżasz i po kilku kilometrach czujesz, że z twojego koła uchodzi powietrze. Przyczyną może być przebicie przez przestępców cienkim ostrzem opony w twoim aucie. Powietrze będzie schodziło powoli, żeby bandyci mogli Cię zaatakować w jakimś ustronnym miejscu, gdzie zatrzymasz się, by zmienić koło. Jedynym sposobem na uniknięcie niebezpieczeństwa jest zatrzymanie się na najbliższej stacji benzynowej i poproszenie o pomoc. Nie zatrzymuj się, gdy słyszysz koło swojego auta podejrzane odgłosy np. uderzeń kamieni w karoserię. W ten sposób złodzieje chcą cię zmusić do zatrzymania się w jakimś odludnym miejscu. Może też spotkać cię sytuacja nazywana przez funkcjonariuszy „metodą na bagażnik”. W momencie gdy ruszasz samochodem przestępca podbiega i otwiera klapę bagażnika. Zdenerwowana, że nic nie widzisz, bo klapa zasłania ci tylną szybę, wychodzisz z samochodu. Złodziej atakuje, kradnie torebkę, walizkę lub samochód.

Gdy ktoś uderzy cię w tył samochodu, nim z niego wysiądziesz sprawdź czy są świadkowie kolizji. W ten sposób złodzieje mogą próbować skraść twój samochód „na stłuczkę”. Zablokuj drzwi auta i zorientuj się kto siedzi w samochodzie za tobą. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości najlepiej zadzwoń na policję. Kluczyki, pilota od alarmu i wyłącznik immobilizera trzymaj zawsze osobno. Jeśli mamy do czynienia z napadem przestępca nie będzie miał czasu na szukanie zabezpieczeń w samochodzie. W ten sposób utrudnimy mu zadanie.

Uważajmy na kierowców, którzy dają znać, że dzieje się coś z rurą wydechową lub kołem w twoim pojeździe. Gdy wysiądziesz aby sprawdzić co to za usterka, złodziej może zaatakować.

Metoda „na śmiecia” może cię spotkać na bocznych drogach. Uważaj na dziwne przeszkody w postaci zwalonych drzew lub usypiska z kamieni. Kiedy będziesz chciała usunąć zawali drogę możesz zostać ofiarą napadu.

Kiedy podróżujesz sama, nie reaguj na znak „pomoc w wypadku”. To też bywa bandycką metodą. W samochodzie ustawionym na poboczu złodzieje pozorują wypadek. Machaniem ręki proszą o pomoc. W takiej sytuacji dzwoń z telefonu komórkowego pod numer 112 lub 997 i poproś o pomoc. Jeśli nie masz komórki podjedź do najbliższego komisariatu Policji lub na stację benzynową i poproś o interwencję. Pamiętaj jednak, że nie udzielenie pomocy ofiarom wypadku jest przestępstwem.

Gdybyś jednak została napadnięta odrzuć jak najdalej kluczyki od samochodu. Najlepiej do rowu lub w krzaki. W ten sposób zyskujesz cenne sekundy na swoją ucieczkę lub spłoszenie sprawców.

Popularnym sposobem rabowania samochodów jest napad na parkingu i podczas postoju. Gdy kierowca odpoczywa następuje wybicie szyby, obezwładnienie i rabunek pojazdu. Kiedy podróżujesz sama a jesteś zmęczona, zatrzymaj się na stacji paliw lub parkingu motelowym.

Do wielu napadów dochodzi w czasie jazdy po mieście. Wyspecjalizowały się w tym gangi małoletnich przestępców. W czasie jazdy starajmy się mieć zamknięte drzwi od środka i nie pozostawiajmy torebek, walizek, zakupów na przednim bądź tylnym siedzeniu. Od tego jest bagażnik. Coraz częściej na stojące w "korku" samochody napadają pewni łatwego łupu złodzieje. Stoją oni na ruchliwych skrzyżowaniach i obserwują, patrzą też z góry, z kładek dla pieszych i dają sygnały swoim kolegom oddalonym kilkaset metrów. Wprowadzony w Warszawie system monitoringu ulic, zaczyna ograniczać tego typu przestępstwa. Zapewne przestępcy z tych skrzyżowań, przeniosą się w bardziej bezpieczne dla ich „działalności”. W końcu okazja czyni złodzieja. Stosunkowo nowym zjawiskiem jest kradzież torebek i telefonów komórkowych przez przejeżdżających motocyklistów lub rowerzystów. Wyrywają oni bezczelnie z ręki to co w niej trzymamy. Pamiętajmy, że robi się coraz cieplej i tak działających grup na ulicach naszego miasta pojawi się więcej.

Nawyki, które w sobie wyrobimy, mogą zaoszczędzić nam w przyszłości nie miłych wspomnień. Nie pozostawajmy obojętni na to co się dzieje wokół nas. Widząc zuchwałą kradzież, starajmy się pomóc w jakikolwiek sposób np. naciskając klakson, dzwoniąc na policję czy też interweniując bezpośrednio, jeśli nie zagraża to naszemu życiu.

Tak więc miłe panie nie ułatwiajmy życia złodziejom i wprowadzajmy nowe nawyki w życie od zaraz.

 

Marcin Popowski

Sekretarz Zarządu i rzecznik prasowy

Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć