Z wodą nie ma żartów

Na kłopoty Popowski

Atrakcją każdego urlopu są kąpiele w morzu, jeziorze, rzece lub uprawianie wodnych sportów. Pamiętajmy jednak o tym, że brawura i brak ostrożności są przyczyną wielu nieszczęśliwych wypadków.

W upalne dni kiedy szukamy ochłodzenia w kąpieli może nam grozić szok termiczny. Zetknięcie rozgrzanej słońcem skóry z zimną wodą powoduje gwałtowne kurczenie się naczyń krwionośnych. Utrudnia to transport tlenu do mózgu i serca. Może dojść do utraty przytomności. W wodzie grozi to śmiercią. Dlatego przed kąpielą dobrze jest zejść ze słońca, a także nie wykonywać żadnych ćwiczeń fizycznych (np. gry w piłkę). W wodzie należy zanurzać się powoli, stopniowo, najlepiej po uprzednim zimnym prysznicu lub stopniowym hartowaniu ciała poprzez schładzanie go wodą.

Kąpiel pod okiem ratownika, najlepiej w wyznaczonym do tego celu miejscu jest zawsze najbezpieczniejsza. Niestety to też nie jest zasada w tym roku na jednym z basenów utonął młody chłopiec. W tej sprawie dochodzenie prowadzi Policja.

Dobrze jednak przestrzegać pewnych zasad bez względu na to gdzie i z kim się kąpiemy:

Nie kąpać się po spożyciu alkoholu i po spożyciu obfitego posiłku,

Nie przeceniać swoich umiejętności pływackich. Zdarzają się sytuacje, w których znakomici pływacy sobie nie radzą,

Należy pamiętać, że w nieznanej rzece mogą zaskoczyć wiry wodne, silne prądy, głębokie doły, nieznane przeszkody,

Dmuchany materac nie zawsze bywa bezpieczny, szczególnie na morzu. Wiatr i prądy mogą go znieść daleko od brzegu. Na skutek operacji promieni słonecznych, mogą puścić szwy na jego łączeniach,

Nie pozwalajmy dzieciom na kąpiel w miejscach nie strzeżonych.

Każdego lata do szpitala trafia wielu młodych ludzi, którzy skakali do wody „na główkę”. Skoki do zbyt płytkiej wody grożą uderzeniem o dno lub niewidoczny z góry kamień, pień drzewa itp. Kończy się to najczęściej poważnymi urazami kręgosłupa, paraliżem a nawet śmiercią. Do najbardziej niebezpiecznych należą skoki do rzeki z mostu. Poziom wody w rzece ulega cały czas zmianom i trudno przewidzieć jej aktualną głębokość. Groźne bywają także glinianki, w których pod wodą, w zamulonym dnie znajdują się kamienie lub głazy narzutowe.

Znając nawet dobrze miejsce w którym będziemy skakać do wody, warto przed skokiem zanurkować i sprawdzić dno. Przecież w nocy mógł ktoś w to miejsce wbić pal dla „zabawy”, wyrzucić niepotrzebną lodówkę a może złodzieje pozbyli się pociętego już na części skradzionego samochodu.

Często po urazie osoba poszkodowana czuje się dość dobrze. Musi jednak liczyć się z tym, że objawy chorobowe mogą nastąpić później. Gdy po uderzeniu głową ofiara wypadku odczuwa prąd przechodzący przez kręgosłup to najprawdopodobniej doszło do jego uszkodzenia. Nie należy w takiej sytuacji ruszać poszkodowanego. Kręgosłup powinien pozostać nieruchomy. Do uszkodzenia rdzenia kręgowego często dochodzi na skutek błędów popełnianych przy udzielaniu pierwszej pomocy.

Cierpliwie poczekajmy na przyjazd karetki pogotowia a w między czasie zadbajmy o to żeby organizm poszkodowanego nie uległ wychłodzeniu.

Mamy za sobą połowę lata, przed nami jeszcze gorące dni a dla niektórych to dopiero początek wakacji. Mimo wielu akcji medialnych uświadamiających na czyhające w wodzie niebezpieczeństwa, statystyki utonięć i urazów kręgosłupa rosną w zatrważającym tempie. Zwróćmy też uwagę na otoczenie w którym będziemy się kąpać, może służy ono okolicznej „młodzieży” do wieczornych imprez lub pseudo żeglarzom do tymczasowego biwaku. Nigdy nie wiadomo co można znaleźć wtedy w wodzie i na co nadepnąć!

Przecięta noga w wodzie aż tak nie boli a poważny uraz jest wielce prawdopodobny po nadepnięciu na rozbitą butelkę czy ostrą puszkę, może wtedy dojść do przecięcia wiązadeł, tętnicy lub innego poważnego obrażenia.

Miejmy nadzieję, że w te wakacje nie będą powiększały się już smutne statystyki a na pewno nie przez ludzką głupotę.

 

 

Marcin Popowski

Sekretarz Zarządu i rzecznik prasowy

Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć