Rozbój na drodze

Na kłopoty Popowski

Grupy przestępcze żyją nie tylko z handlu narkotykami, włamań czy ściągania haraczy. Od dawna dochodowym procederem były kradzieże samochodów. Odbywały się one na ogół bez udziału kierującego pojazdem. Począwszy od 1997 roku na terenie Polski odnotowuje się systematyczny wzrost napadów na kierujących samochodami. Przestępcy wybierają auta o dużej wartości, które można sprzedać szybko i z dużym zyskiem. Często są to samochody kradzione na konkretne zamówienie. Najczęściej aby dokonać napadu przestępcy stosują metodę na fałszywego policjanta. Wykorzystując elementy wyposażenia policyjnego i samochody upodobnione do radiowozów pod pozorem kontroli drogowej, zatrzymują kierowcę, obezwładniają a następnie rabują pojazd. Używają głównie pojazdów wykorzystywanych przez policję, tj. Polonez, VW Passat, VW Vento, VW Transporter. Często taki samochód nie posiada wszystkich cech które musi mieć radiowóz, głównie takich jak numer taktyczny i białe drzwi. Dlaczego ten sposób jest tak popularny? Do napadów dochodzi najczęściej na terenie niezabudowanym. Gdy kierowca widzi radiowóz jest pewien, że to policja i zatrzymuje się, ponieważ ma do policji zaufanie i taki obowiązek. Zachowajmy ostrożność w czasie policyjnej kontroli drogowej. W razie uzasadnionej niepewności czy na pewno zatrzymuje nas Policja, dokumenty można podać przez uchyloną lekko szybę. Widząc, że jesteśmy zatrzymywani możemy zadzwonić do najbliższej osoby i o tym fakcie ją poinformować oraz mieć cały czas w trakcie kontroli włączony telefon komórkowy.

Drugim popularnym sposobem rabowania samochodów jest napad na parkingu i podczas postoju. Gdy kierowca odpoczywa następuje wybicie szyby, obezwładnienie i rabunek pojazdu. Wśród pozostałych metod należy zwrócić uwagę na zablokowanie drogi innym pojazdem, podłożenie „kolca” pod koło celem jego przebicia i zmuszenia kierowcy do zatrzymania się. Do napadu dochodzi wtedy, gdy kierowca zmienia koło. Często prowokowane są sytuacje potrącenia osoby, wypadku drogowego czy też stłuczki. Zdarza się, że na drodze stoi piękna kobieta z luksusowym samochodem w którym jest otwarta maska i czeka na chętnego do pomocy. Oczywiście wybiera kierowcę poruszającego się drogim samochodem a w ukryciu czekają bandyci.

A jak wygląda popularny w mieście scenariusz napadu na tzw. stłuczkę?

Kiedy zbliżamy się do świateł albo na nich stoimy nagle ktoś uderza nas w tył samochodu. Wtedy wysiadamy by sprawdzić co się stało. Jeśli jest to dla nas zbyt duży stres zapominamy o zgaszeniu silnika i wyjęciu kluczyków ze stacyjki. Nasz samochód odjeżdża z piskiem opon i osobistymi rzeczami tj. telefonem komórkowym, torebką z dokumentami i kluczami do mieszkania. Przepada niczym kamfora i sprawca stłuczki i nasze auto. Jeśli wykażemy się opanowaniem i zgasimy silnik, sprawca informuje nas, że coś jest nie tak z rurą wydechową samochodu i proponuje zapalenie silnika żeby sprawdzić co się dzieje. Potem przekonuje, że coś dymi, idziemy to sprawdzić i w tym czasie drugi z przestępców odjeżdża. Samochód, który w nas uderza to na ogół markowe auto a przestępca wygląda jak biznesmen.

To tylko pozory, chwilę potem, jest już sprawcą problemów.

Do wielu napadów dochodzi w czasie jazdy po mieście. Wyspecjalizowały się w tym gangi małoletnich przestępców. W czasie jazdy starajmy się mieć zamknięte drzwi od środka i nie pozostawiajmy kuszących przedmiotów na tylnich siedzeniach. Coraz częściej na stojące w "korku" samochody napadają pewni łatwego łupu złodzieje. Stoją oni na ruchliwych skrzyżowaniach i obserwują, patrzą też z góry z kładek dla pieszych i dają sygnały swoim kolegom oddalonym kilkaset metrów. Nie pozostawajmy obojętni na to co się dzieje wokół nas. Nie każdy przestępca to bandyta z bronią, to co dziś spotkało sąsiada może kiedyś spotkać nas. Dlatego widząc takie zdarzenie, starajmy się pomóc, naciskając klakson, dzwoniąc na policję czy też interweniując samemu. Najczęściej ofiarami są bezbronne, samotnie podróżujące kobiety czy też starsi ludzie, oni oczekują naszej pomocy. Łupem przeważnie jest leżąca na siedzeniu torebka, aktówka, siatka z zakupami bądź walizka. Po takiej kradzieży złodziej dysponuje naszymi dokumentami, kluczami do mieszkania, pieniędzmi, czy też kartami kredytowymi. Zanim przestępstwo zgłosimy na Policji, ma on dość dużo czasu by zrobić ze skradzionych przedmiotów użytek.

Policja zaobserwowała nowe zjawisko jakim jest kradzież torebek i telefonów komórkowych przez przejeżdżających motocyklistów lub rowerzystów. Wyrywają oni bezczelnie z ręki to co w niej trzymamy.

Ostrożności nigdy za wiele! Unikajmy zatrzymywania się w odludnych miejscach. Nie reagujmy na dawane przez innych znaki świadczące o tym, jakoby coś złego działo się z naszym autem w czasie jazdy i zwracajmy uwagę, czy nie śledzi nas inny pojazd. Uważajmy też przy stłuczce. Wysiadając z samochodu pamiętajmy wyłączyć silnik i wyjąć kluczyki ze stacyjki, nie zostawiajmy w samochodzie dokumentów ani telefonu komórkowego. Dobrze gdy nasz samochód zaopatrzony jest w immobilizer, alarm antynapadowy lub system GPS.

System GPS gwarantuje nam, że centrum monitoringu wie co się z nami dzieje i według wcześniejszych ustaleń podejmie stosowne kroki. System antynapadowy jest skuteczny ale mądrze założony. Złodzieje często porywają właściciela samochodu na przejażdżkę i gdy coś jest nie tak, zmuszają do podania właściwego kodu. Gdy system taki zadziała z opóźnieniem mamy szansę ocalić samochód i własną "skórę".

Powyżej omówione zagrożenia mogą być wyeliminowane przez nas samych jeśli będziemy stosować podstawowe zasady bezpieczeństwa. Jeśli jednak dojdzie do takiego przykrego zdarzenia, sprawę należy zgłosić na Policję. Należy zwrócić uwagę na to, że niejednokrotnie w sytuacji gdy przestępcy z jakichś przyczyn odstąpili od napadu kierowca nie zgłasza policji tego faktu wychodząc z założenia że nic się nie stało. Jest to pojęcie błędne. Tego rodzaju informacje nie są przez stróżów prawa lekceważone. Taka informacja może być przydatna w przypadku kiedy dojdzie na tym terenie do rozboju.

Trzeba pamiętać, że życie człowieka jest dobrem nadrzędnym i odpowiednie zachowanie się podczas takiego zajścia, może je nam ocalić. Pamiętajmy o tym, że przestępcy są bardzo brutalni i często biją swoją ofiarę aby ją zastraszyć i spowodować stan w którym będzie pamiętała jak najmniej szczegółów z zajścia.

Poszkodowani będący w szoku a zależy to od brutalności napadu, często zapominają powiadomić bank o kradzieży kart kredytowych, czy też zablokować skradziony telefon komórkowy. Koszty jakie nam może przyjść zapłacić, jeśli zbagatelizujemy pierwsze kroki po napadzie mogą być ogromne.

Niezależnie od działań podjętych przez stróżów prawa możemy skorzystać z usług Agencji Detektywistycznej. W wielu przypadkach działania prowadzone wspólnie lub niezależnie od działań policyjnych przynoszą pozytywne efekty. Często ze względu na to iż detektyw nie jest ograniczony biurokracją, nie musi przez parę godzin na maszynie spisywać protokołu z zajścia, tylko stosując uproszczone procedury podejmuje pewne działania.

Rola detektywa powinna też polegać na działaniu prewencyjnym. Wielu firmom, które zgłosiły się do nas na szkolenia proponowaliśmy sprawdzone rozwiązania. Dotyczyło to zastosowania odpowiednich zabezpieczeń w samochodzie tak jak wyżej wspomniany już system GPS, czy też postępowania kierowcy w czasie napadu, po napadzie lub po udaremnionym napadzie.

Często doradzamy także osobom prywatnym w zakresie bezpieczeństwa drogowego, wskazujemy firmy montujące dobre alarmy, informujemy jak się zachować po kradzieży przedmiotów osobistych.

Dużą rolę odgrywa czas powiadomienia o zaistniałym przestępstwie. Pamiętajmy, że detektyw może być organem wspomagającym policję ale bez względu na okoliczności ona musi zostać powiadomiona pierwsza i podjąć rutynowe działania.

 

Marcin Popowski

rzecznik prasowy Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć