Na ziemię, to jest napad!

Na kłopoty Popowski

<!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } STRONG { font-weight: bold } -->

Dochodzi godz.14.10, mała uliczka w jednym z mazowieckich miasteczek. Pod Bank Spółdzielczy podjeżdża ciemny Opel Vectra. Parkuje tuż przed bankiem, w samochodzie na włączonym silniku zostaje jeden z napastników. Dwóch pozostałych w kominiarkach, z bronią długą i krótką wpada do banku. „Nie ruszać się kurwa! Wszyscy na ziemię i nie patrzeć, to jest napad!! Na ziemię!” Padają strzały! Jeden z napastników ubezpiecza teren od środka drugi przykładając broń do kasjera, każe pakować do torby pieniądze. Już po chwili się oddalają, oddając jeszcze dwa strzały. Za chwilę pod bankiem odbywa się brawurowa akcja policji i zatrzymanie bandytów. Mimo, że wszystko odbyło się w ramach szkolenia, które przeprowadzaliśmy z policjantami, warto podzielić się spostrzeżeniami.

Napad trwał ok. 45 sek., zostało zrabowanych 50.000 zł, jeden z napastników miał na twarzy kominiarkę, drugi nie, obaj różnili się wzrostem i wagą, używali charakterystycznych pseudonimów. Celowo byli ubrani w charakterystyczne rzeczy, torba nie była też przypadkowa. Jak postrzegali to po napadzie pracownicy banku i osoby udające klientów. Myśleli, że napad trwał ok. 3 min, nie wiedzieli jakich używaliśmy pseudonimów, nie pamiętali ile strzałów i z jakiej broni padło. Pomylili też rysopisy, osoby leżące nie zwróciły uwagi na buty oraz markę samochodu jaki stał przed bankiem. Spodziewali się napadu, bo w końcu było to szkolenie. Jednak stres dał znać o sobie! Dalej opiszę jak pracownik i klient powinni zachować się w takiej sytuacji.

Według kwalifikacji prawnej napady rabunkowe na banki wyczerpują znamiona Art.280 – rabunek i Art.282 – wymuszenie rozbójnicze artykułów kodeksu karnego.

Struktura zagrożenia przestępczością kryminalną w naszym kraju wskazuje na stałą dominację przestępstw skierowanych na zabór mienia. Najliczniejszą kategorię wśród tych przestępstw stanowią kradzieże, jednak najbardziej niebezpieczną, stanowiącą największe zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli są przestępstwa dokonywane z użyciem przemocy na osobie, połączone z rabunkiem mienia tzw. przestępstwa rozbójnicze.

W ostatnich latach policja odnotowuje znaczny wzrost ilości napadów rabunkowych na obiekty obrotu gotówką – kantory, poczty, kasy przedsiębiorstw a także placówki bankowe. Ma to niewątpliwie związek z masowo otwieranymi agencjami, punktami obsługi klienta wielu dużych banków. Warto tu zauważyć iż w roku 1991 tych zdarzeń było 8, w 2000 już 91. W roku 2001 na terenie Polski odnotowano 67 napadów na placówki bankowe. Straty poniesione przez banki wyniosły około 1.291.000 zł.

O ile w latach poprzednich zdecydowana większość napadów dokonywana była na terenach wiejskich (małe banki spółdzielcze) i terenach peryferyjnych dużych miast, o tyle od końca roku 1999 grupy przestępcze oraz pojedynczy sprawcy przenieśli swoje zainteresowanie na małe placówki bankowe praktycznie pozbawione systemów przeciw napadowych.

Podczas większości napadów bandyci posługiwali się bronią palną lub przedmiotami przypominającymi broń palną. Podczas jednego rozboju sterroryzowali personel granatem lub jego atrapą. Nową formą zastraszenia personelu jest oblanie płynem łatwopalnym i groźba podpalenia w przypadku nie spełnienia żądań – 2 zdarzenia.

Typowy sposób działania bandytów wygląda następująco:

dokonują rozpoznania obiektu pod kątem: zastosowanych zabezpieczeń technicznych (kamery, monitoring, systemy przeciw napadowe), obecności pracowników ochrony, ilości pieniędzy znajdujących się w okienkach kasowych, ustalają najdogodniejsze drogi ucieczki. W przypadku konieczności użycia pojazdu dokonują jego kradzieży, a po napadzie i ucieczce porzucają go. Zacierają ślady poprzez oblanie płynem uniemożliwiającym użycie psów tropiących lub podpalają.
W trakcie napadu terroryzują kasjerki, pracowników ochrony i klientów bronią lub innymi niebezpiecznymi narzędziami. Najczęściej są zamaskowani kominiarkami.

Analiza okoliczności rabunków na szkodę placówek bankowych wykazuje, iż zdecydowana większość atakowanych obiektów posiadała niedostateczne systemy przeciw napadowe lub wręcz ich w ogóle nie posiadała. Nawet jeśli placówka wyposażona jest w pewne systemy poprawiające jej stan bezpieczeństwa, to nie zawsze systemy te są dopracowane. W kilku przypadkach sprawcy dokonali napadów na obiekty wyposażone w kamery rejestrujące na magnetowidzie funkcjonowanie banku. Po napadzie sprawcy zabierali kasety z zarejestrowanym przebiegiem napadu. Magnetowid znajdował się niemalże w zasięgu ręki sprawców, zamiast znajdować się w oddzielnej kasie pancernej lub pomieszczeniu niedostępnym dla napastników.

Przedstawię tu kilka zasad właściwej reakcji kasjera i klienta na napad. W przypadku zainstalowania szyb kuloodpornych, należy starać się zerwać kontakt wizualny z napastnikiem np. poprzez ucieczkę na zaplecze, w przypadku bezpośredniego zagrożenia bronią lub innym niebezpiecznym narzędziem, podporządkować się poleceniom napastników. Podstawą jest zawsze założenie, że broń w rękach napastnika jest bronią na ostrą amunicję. Należy starać się skutecznie i dyskretnie uruchomić systemy przeciw napadowe. Podstawowa zasada to bezpieczeństwo klientów i personelu, następnie zabezpieczenie wartości pieniężnych. W trakcie napadu należy dyskretnie obserwować i starać się zapamiętać wygląd sprawców, ich cechy charakterystyczne, jakiego rodzaju broni używają, w co pakują pieniądze, samochód którym mogli odjechać po napadzie.
Do czasu przybycia policji należy zorganizować lub udzielić bezpośrednio pierwszej pomocy osobom rannym lub poszkodowanym w inny sposób np. będącym w szoku,

zapewnić ochronę miejsca przestępstwa przed zatarciem śladów pozostawionych przez sprawców:
- nie należy dotykać i przemieszczać przedmiotów z którymi sprawca miał kontakt, odizolować dostęp do pomieszczeń w których sprawca przebywał, poprosić ewentualnych świadków zdarzenia o pozostanie do czasu przybycia policji, starać się opisać wygląd sprawców – wzrost, budowę ciała, włosy, twarz, elementy ubioru, sposób mówienia, treści wypowiedzi, akcent, pseudonim, opis broni jaką się posługiwali, ile strzałów padło, opis samochodu którym zbiegli, kierunek ucieczki.

O ile w niektórych bankach przeprowadza się odpowiednie szkolenia i pozorowane napady o tyle zwykły klient nie za bardzo wie jak w takiej sytuacji powinien się zachować. Najlepsza rada to zastosować się do poleceń wydawanych przez bandytów lub personelu. Nie grajmy bohaterów i nie bawmy się w negocjatorów. Bandyci są zdeterminowani, przestraszeni i działają pod presją. Jeśli będziemy próbować obezwładnić jednego napastnika, drugi może zacząć strzelać do ludzi bądź weźmie zakładnika. Może tez być taka sytuacja, że tuż przed napadem do banku wejdzie ktoś z grupy przestępczej i będzie udawał klienta. Będzie ubezpieczał „kolegów” od środka a po napadzie może składać mylące zeznania. Wykonujmy bezwzględnie polecenia! Starajmy się jak najwięcej zapamiętać, patrzmy na buty, ubiór, logo jakie może być na torbie, liczmy czas od napadu, wsłuchajmy się w dialogi. Personel przede wszystkim powinien zadbać o bezpieczeństwo swoje i klientów. Nie wolno włączać głośnego alarmu, ten może przestraszyć na tyle bandytów, że albo zamkną się z wszystkimi w banku albo wezmą zakładników. Wtedy dużo pracy będzie miał oddział antyterrorystyczny a rezultaty mogą być różne.

Należy przypuszczać, iż mimo działań właścicieli banków zmierzających do poprawy ich stanu zabezpieczeń, placówki bankowe, słabo chronione małe obiekty w dalszym ciągu pozostaną w zainteresowaniu świata przestępczego jako „dostarczyciel łatwych pieniędzy”.

 

Marcin Popowski

Sekretarz Zarządu i rzecznik prasowy Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć