Kradzież komórki

Na kłopoty Popowski

Ruchliwa warszawska ulica. Dochodzi godzina 18.00. Powoli zbliżam się do skrzyżowania na którym pali się czerwone światło. Od niechcenia obserwuję ludzi ciągle gdzieś się spieszących i pędzących bez opamiętania. Moją uwagę zwraca elegancka, wolno idąca kobieta. Uśmiecha się i sprawia wrażenie jakby coś do siebie mówiła. Po chwili zauważam, że korzysta z zestawu słuchawkowego. Światło się już zmienia, pora jechać dalej, gdy kątem oka widzę jak podbiega do niej wyrostek i w mgnieniu oka wyrywa torebkę. Jeszcze szybciej znika w pobliskiej bramie.

Strata telefonu komórkowego dla jego właściciela oznacza przede wszystkim kłopoty, i często za tym idące duże koszty. Nie tylko tracimy poufne informacje zawarte w pamięci telefonu ale i narażamy się, że może on przez jakiś czas służyć złodziejowi do komunikacji. Z tego tytułu rachunki mogą być dość wysokie.

Dla nas pojawia się problemem kiedy mamy stały abonament. Najczęściej dość drogi aparat telefoniczny kupiliśmy za symboliczną kwotę, resztę zaś kredytuje operator. W zamian jesteśmy związani umową do opłacania abonamentu przez rok lub dwa. Gdy do końca umowy pozostaje jeszcze dużo czasu, abonament trzeba płacić – tak jakbyśmy korzystali z telefonu. Nie możemy liczyć na nowy aparat po promocyjnej cenie a przedwczesne zakończenie współpracy z operatorem wymaga uiszczenia wysokiej opłaty. Co gorsza operatorzy (oprócz Idei) nie przewidują możliwości ubezpieczenia aparatu. Przejrzałem rynek ubezpieczeń indywidualnych i z tego powodu nie doznałem szoku.

Warta oferuje nam takie ubezpieczenie w ramach pakietu Dom Serwis lub pakietu Torebka. PZU oferuje taki pakiet dla przedsiębiorców i jest to jedynie dodatek do ubezpieczenia sprzętu komputerowego. Jednym słowem nie ma ubezpieczenia samego aparatu. Należy wykupić jakiś pakiet, który rocznie kosztuje od ubezpieczanej wartości ok. 7%.

Jeśli jednak dojdzie do kradzieży warto wiedzieć o czym powinniśmy pamiętać. Podejmując działania szybkie i rozsądne, możemy nieco ograniczyć nasze straty.

Zostaniemy obciążeni kosztami za wszystko co wydzwoni złodziej do czasu zastrzeżenia przez nas aparatu. Zostaniemy wyliczeni co do minuty. Na okoliczność kradzieży warto w domu trzymać całą dokumentację związaną z telefonem tj. kartę gwarancyjną, umowę i hasło abonenckie, numer seryjny aparatu IMEI i karty SIM. Kartę SIM, umożliwiającą dzwonienie z naszego telefonu należy zablokować dzwoniąc do biura obsługi klienta, sieci z którą mamy podpisaną umowę. Kiedy zostaniemy odpytani przez pracownika BOK o wiele danych personalnych i nasza tożsamość zostanie potwierdzona, nastąpi zablokowanie telefonu na okres 2-3 dni. W tym czasie powinniśmy faxem wysłać oświadczenie o kradzieży telefonu, najlepiej poświadczone przez policję i prośbę o trwałe zablokowanie karty SIM.

 

 

Marcin Popowski

Sekretarz Zarządu i rzecznik prasowy

Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć