Kiedy dziecko się zakocha?

Na kłopoty Popowski

Czasami zwracają się do mnie rodzice, których dzieci przeżywają swoje pierwsze miłosne uniesienia. Matki boją się czy ich córki wybrały chłopca godnego zaufania. Mam sprawdzić czy nie obraca się w podejrzanym towarzystwie, nie bierze narkotyków, nie ma nałogów, nie ma opinii podrywacza i naciągacza. Dzielą się ze mną swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi zmian zachodzących w zachowaniu nastolatki. Boją się, że tracą z nią kontakt. Nie wiedzą dlaczego tak się dzieje. Chociaż nie jestem psychologiem to doświadczenia zdobyte podczas wykonywania mojego zawodu pozwalają mi na stwierdzenie faktu, że okres dojrzewania sprzyja rozluźnieniu więzów rodzinnych. Autorytet rodziców już nie wystarcza, ich pozycja ulega osłabieniu. Stają się obiektem krytyki i ataków. Jest to czas kiedy narastają konflikty między rodzicami a dziećmi wynikające z przemian jakie zachodzą w młodych ludziach. Młodzi zaczynają zauważać różnicę "pokoleń", autorytetem stają się rówieśnicy, ich idole filmowi lub muzyczni, ich poglądy zaczynają być kształtowane przez otoczenie. Dziecko zaczyna czuć się dorosłe. Daje sobie prawo do oceniania rodziców. Ocena wynika z reguły negatywnie. Młode pokolenie zawsze krytykuje starszych i styl ich życia. Stara się narzucić własny. Obarcza rodziców winą za swoje porażki w szkole za niski standard życia w porównaniu z rówieśnikami. Nic dziwnego to nie podoba się rodzicom. Dochodzi do punktu zapalnego. W domową harmonię wkradają się nie miłe rozmowy, awantury, późne powroty, ucieczki z domu, czasami popadanie w różne nałogi.

W okresie dojrzewania zmniejsza się możliwość sprawowania kontroli nad dziećmi, a dotychczasowe metody wychowawcze nie zdają egzaminu. Rodzice zwracający się do mnie o pomoc, czują się bezradni, rzadko potrafią poskromić własne emocje, a szczególnie gniew. Lawinowo narastają konflikty gdy dziecko zakocha się i zaczyna podejmować aktywność seksualną. Moi klienci w takich sytuacjach czują się zagrożeni, ich pociecha zaczyna mieć własne sprawy do tej pory będące tematem "tabu" lub zarezerwowane dla dorosłych. Czasami zagonieni codziennym życiem i jego obowiązkami rodzice nie zauważają faktu, że ich mały brzdąc ma już 16 lat. Ma swój punkt widzenia, inne zainteresowania, czuje wolność, zaczyna kochać jedną osobę więcej. Rodzice przestali być dla niego jedynym obiektem miłości. Lęk rodziców nasila się, gdy korzysta ono z samodzielności niezbyt dojrzale. Rodzice różnie reagują na fakt, że ich dziecko się zakochało. Ci, którzy są zadowoleni ze swojego małżeństwa łatwiej towarzyszą dziecku w jego pierwszych zauroczeniach. Wiedzą, że całe życie przed nim i jeszcze niejeden obiekt westchnień będzie się pojawiać. Dużo rozmawiają, edukują, wykazują zrozumienie, starają się zaakceptować. Samotnie wychowujący bądź tkwiący w nieudanym małżeństwie gorzej znoszą pierwsze zaangażowania się potomka. Pierwsza miłość córki czy syna traktowana jest jak zdrada przez tych, którzy pozostają w związku tylko ze względu na dobro dziecka. Boją się by życie nie zgotowało im takiego samego losu. Pojawia się problem nie chcianej ciąży, opuszczenia się w nauce, wątpliwości co do słuszności wyboru partnera. Z rozmów przeprowadzonych z rodzicami wynika, że olbrzymie znaczenie mają ich pierwsze doświadczenia emocjonalne. Negatywne wspomnienia rzutują na chęć chronienia przed takimi doznaniami swoich dzieci. Historia lubi się powtarzać ale przecież nie zawsze.

W okresie dojrzewania młodzieży rodzice bardzo często dokonują analizy własnych sukcesów i porażek. Jeśli bilans jest pozytywny łatwiej godzą się z emocjonalnymi poszukiwaniami synów czy córek. Największy jednak lęk rodziców budzą obawy związane z podjęciem przez ich potomstwo życia seksualnego.

Wynika to z uzasadnionych obaw. Młodzi ludzie jednak nie od razu zaczynają ze sobą współżyć. Z reguły muszą wielokrotnie zaangażować się emocjonalnie, żeby lepiej poznać siebie i osoby płci odmiennej. Dopiero potem tworzą dojrzałe związki. Gdy dziecko odkrywa swoją seksualność musi liczyć na wsparcie rodziców i powinno je otrzymywać. Może mieć kłopot z podjęciem decyzji, może mieć wątpliwości czy postępuje słusznie, może szukać informacji dotyczących np. antykoncepcji.

W wielu domach sex jest tematem zakazanym, boimy się o nim rozmawiać, nie edukujemy, nie umiemy zachować w tajemnicy tego co mówi nam dziecko tym samym traci o no do nas zaufanie a edukuje je "podwórko". Należy respektować myśli i uczucia dziecka, nie zawstydzać go i nie upokarzać. Warto mu wyjaśnić wszystko kiedy o to prosi. Warto być przy nim kiedy ogarnia go smutek i targają nim wątpliwości co do słuszności podejmowanych decyzji. Najważniejsze by mieć zawsze czas aby z zainteresowaniem wysłuchać jego opowieści i być dla niego "kołem ratunkowym" do końca życia.

Dzieci dojrzewają coraz szybciej, pierwsze miłostki pojawiają się już w podstawówce, potem są fantazje erotyczne, zauroczenia i pierwsza miłość. To wtedy nim targają emocje dlaczego koleżanka z klasy patrzy na kogo innego, dlaczego nie został zaproszony na domową prywatkę, czemu nie chce się z nim umówić do kina. Przecież on ją kocha, a ona...? Im wcześniej będziemy wyjaśniać zawirowania życia, rozmawiać, wykazywać zrozumienie, nie koniecznie narzucać swoją wolę tym później spotkamy się z zaufaniem, autorytetem i przyjaźnią. Nie przegapimy najpiękniejszego okresu w dojrzewaniu naszej pociechy i dzięki temu być może ona uniknie wielu nie przyjemnych niespodzianek.

Ostatnio moja mama z okazji imienin zadedykowała mi słowa: "... Nie wiemy, dokąd pójdziesz, co będziesz robił, kogo pokochasz. Mimo to jesteśmy gotowi, zgodzić się na wszystko. Zabierasz ze sobą naszą miłość, zabierasz ją do miejsc, których nigdy nie zobaczymy, do czasów, których nigdy nie poznamy. Dokonaj wszystkich tych dzieł, których my nie potrafiliśmy zrealizować. Zobacz miejsca, których my nigdy nie widzieliśmy. Poznaj rzeczy, które przerastają nasze zrozumienie. Życzę Ci miłości. Miłości, która przetrzyma wszelkie próby i wzrośnie wraz z upływem lat..."

 

Marcin Popowski

rzecznik prasowy Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć