Gwałt

Na kłopoty Popowski

Nagłaśnianie problemów związanych z przemocą seksualną i gwałtem wzbudza uzasadniony strach u większości kobiet. Gwałt jest aktem przemocy i nic nie usprawiedliwia takiego czynu. Żadna kobieta nie chce i nie zasługuje na to by ją zgwałcono lub w inny sposób wykorzystano seksualnie.

Wiek, uroda, wykształcenie nie mają większego znaczenia. Ofiarami padają kobiety od 3 do 93 lat. Prawdziwa liczba gwałtów nie jest znana. Kobiety pokrzywdzone boją się lub wstydzą i nie powiadamiają policji. Tylko 20% tego rodzaju przestępstw jest zgłaszana organom ścigania. Gwałty na kobietach dokonywane są nie tylko przez osoby obce. W 83% przypadków gwałcicielami są mężczyźni, których kobieta zna i którym ufa, w 20% są to kochankowie a w 30% mężowie ofiar. Do przemocy seksualnej dochodzi w różnych miejscach. Niekoniecznie musi to być park, ciemna alejka lub nieoświetlona ulica. Z danych wynika, że tylko 9% gwałtów ma miejsce poza domem. Kobiety wykorzystane seksualnie w domu lub w miejscu pracy rzadko zgłaszają się na policję z obawy, że nikt im nie uwierzy. Często po prostu boja się przesłuchań, które nie zawsze są przyjemne i prowadzone w godny sposób dla ofiary. Coraz częściej na komisariatach tworzy się specjalne pokoje przesłuchań a z poszkodowaną rozmawia policjantka i psycholog. Na pierwszym etapie policja zawsze musi zachować dystans, bo bywa i tak, że kobiety składają fałszywe zeznania w celu zemsty, pomówienia lub ukrycia ewentualnej ciąży jeśli chodzi o dziewczyny niepełnoletnie. Dla ich rodziców jest to najlepsza wymówka, zostałam zgwałcona a nie to, że od roku rozpoczęłam współżycie. Prawo zezwala na ściganie gwałciciela tylko na wniosek osoby poszkodowanej. Duża liczba gwałtów jest zaplanowana. Przestępca obserwuje ofiarę a potem wykorzystuje sprzyjające warunki: wieczór, odludne miejsce, klatkę schodową czy windę. Gwałciciele często używają broni lub grożą użyciem przemocy w celu zastraszenia kobiet. Fakt, że nie ma ewidentnych śladów stosowania przemocy nie oznacza, że niewiasta nie została zgwałcona.

Czasami dochodzi do gwałtu między znajomymi, którzy spotkali się na imprezie. Wypity alkohol obniża czujność. Mężczyźni dają kobiecie trunek aby osłabić jej samokontrolę, sami piją dla dodania sobie odwagi. Wydawanie na kobietę pieniędzy nie daje prawa mężczyźnie do wykorzystywania jej seksualnie.

Bywają gwałty prowokowane. Kobieta przekracza granice flirtu choć naprawdę tego nie chce. Dochodzi do sytuacji w której może zostać zgwałcona.

Takie sytuacje najczęściej przytrafiają się nastolatkom. Poznają na dyskotece chłopaka, który im się podoba i najczęściej ma zasobny portfel. W trakcie wieczornej zabawy swoim zachowaniem, strojem i flirtem prowokują sytuację w której on czuje się "panem sytuacji". Dziewczyna pije na jego koszt drogie drinki, czasami bierze używki, gdy razem wychodzą nagle trzeźwieje i chce się udać już sama do domu. Niestety oprawca jest zbyt podniecony i oczekuje rewanżu najczęściej cielesnego za wspólną zabawę.

Drugą sytuacją jest gwałt w miejscu pracy. Kobieta nie zawsze potrafi stanowczo odmówić "szefowi" a swoim prowokującym zachowaniem albo brakiem stanowczego NIE daje mu nadzieje na romans. Początkowo są to wspólne wyjazdy, awans, podwyżka. On poczuwa się do tego, że ma prawo przespać się ze swoją pracownicą. Tego typu gwałty są bardzo rzadko zgłaszane, bo ofiara boi się utracić miejsce pracy albo być narażona na złośliwe komentarze.

Nie istnieje określony, charakterystyczny typ gwałciciela. Wywodzą się oni z różnych grup społecznych a jak wykazują badania tylko 5% z nich było zaburzonych psychicznie w momencie popełnienia przestępstwa.

Nie wszyscy gwałciciele są sfrustrowani i nie mają stałej partnerki seksualnej. Większość z nich pozostaje w związkach małżeńskich. Mężczyzna gwałci z chęci upokorzenia kobiety, pokazania swojej władzy i kontroli nad nią. Jest to akt przemocy a nie zaspokojenia potrzeb seksualnych.

Wypity alkohol, branie narkotyków, depresja czy stres nie mogą być argumentem usprawiedliwiającym przemoc seksualną.

Smutny jest fakt, że cały czas system wymiaru sprawiedliwości nie spełnia oczekiwań ofiar gwałtu. Liczba wyroków uniewinniających jest wysoka, a kary pozbawienia wolności orzeka się rzadko i są niskie. Choć orzeczenia sądu bywają łagodne to gwałciciel przez współwięźniów jest traktowany jak najgorszego sortu przestępca.

Jak się bronić przed gwałcicielem? Możemy krzyczeć, to odstraszy napastnika ale również może wywołać i spotęgować jego agresję. Wiele osób uważa, że kobieta napastowana powinna poddać się przestępcy udając uległość. Pozwoli to jej uniknąć dodatkowych cierpień. Możemy również próbować się bronić pamiętając, że nie wolno atakować na oślep. Granica obrony koniecznej jest dokładnie określona i definiuje ja kodeks karny. Można ją przekroczyć na dwa sposoby: obrona zbyt aktywna, polegająca na odparciu ataku z większą siłą i w większym stopniu niż napaść oraz obrona przedwczesna lub spóźniona, gdy napaść została już dokonana. Pamiętajmy też o prewencji. Jeśli nasze dziecko udaje się na dyskotekę to lepiej niech wróci rano kiedy są ludzie na ulicy niż w środku nocy. Niech nie idzie prowokująco ubrana przez miasto, zawsze może się przebrać na dyskotece, niech zwróci uwagę na to co pije i z kim pije.

Pocieszające jest jednak to, że z pomocą policji przyszła biologia i możliwość określenia kodu DNA sprawcy. Dzięki temu ujęto gwałciciela w Świnoujściu i warszawskiego "Szkiełko". Przy okazji tych śledztw wpadło jeszcze kilku innych sprawców od dawna poszukiwanych przez policję.

Kobiety szukające porady lub pomocy mogą zgłosić się do Centrum Praw Kobiet tel. (0-22) 652-01-17, 621-35-37 i oczywiście na Policję.

 

Marcin Popowski

rzecznik prasowy Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć