Grypsera doliniarzy i metody ich działania

Na kłopoty Popowski

Do najpopularniejszych metod i form działalności kieszonkowców można zaliczyć: zorganizowaną działalność grupową złodziei o wysokich kwalifikacjach, przemieszczanie się w obrębie kraju, zawieranie porozumień złodziejskich o wyłączność działania w określonych obiektach lub rejonach, specjalizację w doborze ofiar, egzekwowanie lojalności złodzieja wobec całego gangu, stosowanie kontrobserwacji w celu bezpiecznego dokonania kradzieży, rozpoznawanie policjantów zajmujących się zwalczaniem tej kategorii przestępstw, rozwijanie i doskonalenie sekretnego języka "doliniarzy".

Zawodowi złodzieje kieszonkowi posługują się specjalnym, zrozumiałym tylko dla nich słownictwem. Służy ono do komunikacji, rozpoznania, ostrzegania, doskonalenia profesji przestępczej i konspiracji. Do słów tych zaliczają się m.in.: elita, kadra, krawiec, arbajt na grabsztyki, branża karmańszczyka, rentgen, mechanik precyzyjny, medyk, chirurg, fajfer, wyżeł nurek, rewizor, papracz, placowy, sidlarz, mojkarz, andrus od parkanu, kuchnik, elektryczny, ślepiec.

Język ten cały czas jest doskonalony, rozwijany i wzbogacany o nowe słownictwo. Znajomość tego języka może być przydatna nie tylko policjantom ale i osobom postronnym w celu rozpoznania kieszonkowców.

Postępowaniu złodziei towarzyszą takie elementy jak: dojście czyli dojazd na miejsce planowanej kradzieży, ocenie terenu działania i wytypowaniu ofiary, przemyślenie sposobu ataku, przygotowanie ataku, dokonanie kradzieży, zabezpieczenie odwrotu po dokonaniu kradzieży.

Wysokiej klasy złodzieje stosują odpowiednią taktykę, zmuszając ofiarę do zajęcia takiej pozycji, jaka jest im najdogodniejsza do dokonania kradzieży. Do metod tych można zaliczyć: na siatkę - tworzenie sztucznego tłoku, na obrót - popychanie ofiary w bok w ciasnym przejściu, co powoduje jej obrócenie się dogodne do wyjęcia portfela, na podsiadkę - przez blokowanie ofierze wejścia do pojazdu i jednoczesne wpychanie jej do środka, na bałak - przez odwracanie uwagi ofiary wskutek zabawiania jej rozmową, z kopa - przez kopnięcie ofiary w celu odwrócenia jej uwagi, na ferment - wywołanie zbiegowiska, symulowanie nie typowej sytuacji, na chuch - dmuchanie ofierze prosto w twarz, połączone z wydzielaniem nieprzyjemnego zapachu.

 

 

 

Marcin Popowski

rzecznik prasowy Stowarzyszenia Detektywów Polskich

Wróć